wtorek, 24 stycznia 2017

Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście - D. Korytko, M. Pietraszewski

Zastanawiam się, ile razy uda mi się tak nakręcić czytając książkę o wysiłku, amputacji odmrożonego palca i myśleć o sobie: "Możesz dziewczyno tak wiele!".

W książce o Kukuczce nie przeczytasz jakichś niesamowitych pieśni pochwalnych o jego bohaterstwie. Przeczytasz za to o tym, ile trzeba mieć w sobie samozaparcia, wewnętrznej pasji i poniekąd klapek na oczach, by móc całkowicie dać się ponieść swojej pasji.

Autorzy zapraszają nas w krainę gór. Najpierw niskich, potem wyższych i tych najwyższych. A na nich swoich sił próbował ktoś, kto według mnie powinien być wielkim bohaterem narodowym. Bo to, jak go te góry wołały, jak bardzo dzięki nim rósł w siłę, i jak wspaniale pokazywał siłę naszego narodu jeśli chodzi o osiągnięcia alpinizmu czy himalaizmu, to jest po prostu fenomen. 

Książki mogą być różne. Czasem w nudny sposób opowiadać o pięknych osiągnięciach, a tu... tu włazimy w głowę Kukuczki niemalże od samego początku. Tajemnica i upór. Siła i mobilizacja. Niepoddawanie się. Tak niewiele, a takie benefity.

Tak. To prawa, że zginął. Że zostawił żonę i dziecko. Ale nie ginie o nim pamięć, a w nim, w jego duszy nie giną obrazy, które jako nieliczny miał szansę zobaczyć.

Jak się kocha drogę górską - lektura jest obowiązkowa!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz