poniedziałek, 23 stycznia 2017

Coaching w drodze do SIEBIE - spotkanie 2

Za nami kolejne spotkanie, które obfitowało w wiele momentów, które również wzruszały.

Tym razem skoncentrowałyśmy się na tym, co mocno wpływa na moje JA - były to nasze osobiste wspierające i niewspierające przekonania.

Już Epiktet twierdził, że "nie zdarzenia nas smucą, ale to jak je widzimy". I to tak w zasadzie jest sednem.

Mamy pewne "wdruki" (wspaniałe słowo, które pierwszy raz wyczytałam w książkach M. Bennewicza). I te wdruki robią niezbyt dobrą robotę. Bo skądś się bierze to, że myślimy o sobie tak a nie inaczej. To wpływa na nasze "mogę" i "nie mogę". Na nasze potrafienie lub wiarę w to, że coś jest całkowicie niemożliwe. 

Według Josepha O’Connora: „Przekonania są różnymi pojęciami, które przyjmujemy za prawdziwe oraz posługujemy się nimi w naszym codziennym życiu, traktując je jako fundament. Przekonania mogą uwalniać, ale również ograniczać”.

Nie można zatem ich pozostawiać samym sobie. Bo jeśli nie wspierają, to... ograniczają. W konsekwencji wpływają na nasze życie. Pozostawiają je niezmiennym, pogrążonym w stagnacji, a nawet je wewnętrznie niszczą...

Te nasze przekonania, to w zasadzie pewnego rodzaju wewnętrzne rozmowy, monologi, które ze sobą prowadzimy. Czasami to odbijające się echem zdanie, które powtarzał nam ktoś przez wiele lat w dzieciństwie. Czasami to jednak nasz wewnętrzny głos, który krytykuje, podtrzymuje, naśmiewa, kpi lub... Co robi ten Twój?

Warto sięgnąć do kilku pozycji na ten temat, by móc popracować nad własnymi przekonaniami. A do tego posłuży Ci kilka ciekawych pozycji:







Pozycja sprzed kilku lat, ale bardzo przeze mnie polecana. Podręcznik humorystycznie napisany, z przekorą. Uczy jak być nieszczęśliwym, pielęgnując swoje wewnętrzne potwory, podszeptniki i inne skurczybyki :)











Druga pozycja również istnieje na rynku wydawniczym kilka lat, ale jest o tyle ważna, że adaptuje się ją do pracy coachingowej bardzo zgrabnie.
Dobra pozycja, która pozwala przejść trening samodzielnie i zawalczyć ze swoim gremlinem.
W odróżnieniu do książki powyżej - zawiera materiał wspierający w uwalnianiu się od tego dziada :)








Kolejne spotkanie za nami. Zostało jeszcze 8 i to napawa mnie ogromną radością :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz