poniedziałek, 2 stycznia 2017

Coaching w drodze do SIEBIE - autorski proces coachingowy - spotkanie 1

Proces. Wszystko dzieje się w jakimś nakładzie czasu. Gdzieś ma początek, a gdzieś swój koniec. Ten koniec jest nowym początkiem i tak doświadczamy przepływu.

To, co dla mnie ma niezwykłą wartość to droga, a ta może przecież prowadzić wszędzie i donikąd. Stworzyłam zatem coś, co pozwala gdzieś dotrzeć. Po 10 spotkaniach wszystkie dotrzemy do...

SIEBIE

Długo się zastanawiałam, czy mogę, czy mam prawo i czy podołam temu wyzwaniu. Bo mam za sobą kilka prowadzonych przeze mnie cykli rozwojowych, ale ten... TEN jest wyjątkowy. Łączy wszystko to, czego do tej pory dotknęłam i sięga sedna, tego co w nas najważniejsze - spotkania z autentyczną, prawdziwą wersją siebie.

Te 10 spotkań, to swoista mieszanka tego, co pozwala coraz intensywniej i głębiej sięgać do własnego wnętrza. Pozwala odkrywać prawdę o sobie i już nigdy się od niej nie odwracać. Doświadczenie mi mówi, że to właśnie z fałszem, fasadą żyje nam się najtrudniej. Brak akceptacji siebie wynika z tego, że próbujemy być "jacyś", a nie prawdziwi.

Stać w prawdzie o sobie jest aktem odwagi, ale też wymaga wiele pracy. Spotkań ze sobą, ciszy i refleksji. Temu właśnie służą spotkania z 7 wspaniałymi kobietami, które miały swój start 28.11.2016.

Spotkanie 1 - JA

Wszystkie uczestniczki otrzymały zestaw na 2017 rok - kalendarz #swoją_drogą oraz zestaw drewienek 12 PERSPEKTYW, o których jeszcze napiszę na blogu.


Praca, pracą - ale o dobrą atmosferę też trzeba zadbać. Zindywidualizowany kubek oraz aromatyczna herbata, która rozgrzewała nam łapki i... umysły.



Zbudowanie partnerstwa wśród nas to podstawa pracy coacha, dla którego ważnym jest działanie w zgodzie ze standardami etycznymi. Później wybrałyśmy kartę-przewodnika. Moja (bo przecież też biorę udział w tym co przygotowuję dla dziewczyn) była taka:


  • Ciekawi mnie - co w tej karcie widzisz dla siebie? 
  • Co ta karta o Tobie mówi?
  • Gdybyś miała za pomocą tej karty opowiedzieć o swoim "ja" to co by to było?



Rozmowy o tym kim jestem to rozmowy trudne. Dotykają. Ale też pozwalają w końcu na chwilę się zatrzymać. A to zatrzymanie się okazało być najważniejszym elementem i największą korzyścią dla moich uczestniczek. Bo dziś, niestety, trzeba szukać pretekstu, by móc pobyć z samą sobą. I te spotkania właśnie takim pretekstem są.

Ten proces bardzo mocno podparty było pracą z kartami Points of You. Dzięki temu wyszło znacznie więcej niż z naturalnej pogadanki. Dotknęłyśmy "ja" głębiej, bo w oparciu o metaforę, o obraz. 

Moje ja jest mocno oparte o metaforę przewodnika i kartografa.  A Twoje?

I powiem Wam, że to spotkanie miało moc. Niejednokrotnie miałam ciarki na rękach, a słowa, które padały otwierały nie tylko uczestniczki, ale też i mnie. Był przepływ, była energia, było coś, czego nazwać nie umiem, ale jakże to było magnetyczne.

To dało mi poczucie, że ten pomysł miał głębszy sens niż mogłam sobie nawet wyobrazić. Więc będzie kontynuowany... Nie tylko w Warszawie :)


Spełniona ja - chwilę po zakończeniu 1go spotkania :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz