piątek, 30 grudnia 2016

Wyprawa - Zen Coaching w Drodze - WYPRAWA PO SWOJĄ DROGĘ - Kazimierz Dolny nad Wisłą

W ramach współpracy z zen coach - Karoliną Prusińską, zorganizowałam wyjazd do Kazimierza Dolnego nad Wisłą, aby stworzyć okazję do poprzyglądania się drogom, NASZYM DROGOM.


A oto główna intencja tego wyjazdu:
- Czy droga, którą teraz kroczysz przez życie jest zgodna z tym, czego pragniesz?
- Czy jest zgodna z Twoimi wartościami?
- Czy idąc tą drogą spełniasz się?
- Czy ta droga sprawia Ci radość i pomaga realizować Twoje marzenia?
- Jak chcesz, żeby wyglądała Twoja dalsza droga przez życie?
- Czego pragniesz doświadczać więcej na swojej drodze? Czego mniej?
- Za czym tęskni Twoje serce? Za jaką drogą?

Jeśli chcesz poszukać odpowiedzi na te i inne pytania, dotyczące Twojej życiowej drogi, zapraszamy Cię do udziału w WYPRAWIE PO SWOJĄ DROGĘ

Nasza wyprawa to wyjątkowa okazja do przyjrzenia się sobie i drodze, którą podążasz w życiu. To dwa dni warsztatów, opartych na metodzie zen coachingu i coachingu w drodze. To twórcza praca nad uporządkowaniem swojego życia i stworzeniem swojej własnej drogi.

Dzięki udziale w wyprawie:
- będziesz mieć możliwość zatrzymania się i przyjrzenia się z uważnością sobie i swojej drodze
- nauczysz się być bardziej obecna w swoim codziennym życiu,
- nauczysz się słuchać siebie, swojej intuicji i bardziej świadomie podejmować życiowe decyzje
- poznasz sposoby docierania do swoich potrzeb,
- spojrzysz na swoje życie z dystansu i stworzysz nowy obraz swojej drogi
- spędzisz czas w uroczej chacie, w przepięknym otoczeniu natury
- wyruszysz nocą przez wąwóz, pracując nad swoją drogą - w drodze
- spędzisz czas, w miłym towarzystwie osób nastawionych na rozwój i odkrywanie siebie.

Będziemy pracować warsztatowo na sali i w przestrzeni, w drodze, w przepięknym Kazimierzu Dolnym, mieście artystów.


26.08.2016

Pierwszego dnia zebraliśmy się na jednym z  parkingów w Warszawie, upakowaliśmy się w samochody i ruszyliśmy w drogę.

Sielskie widoczki, sady i przepiękne słońce. Droga niestety dłużyła się, ale też i widokom nie było końca...



Zachód słońca nad Wisłą... Czegóż chcieć więcej? :)


Po ciężkich perturbacjach, błądzeniu, wyprowadzeniu siebie w pole, trafiłyśmy w końcu na miejsce. Piękne, choć jeszcze nie widzieliśmy go za dnia, to już sielskość i urokliwość nas pochłaniała.

A my postanowiliśmy się poznać, zintegrować - rozpalić grilla i... wypić powitalną lampkę szampana!








Jest kot (tak, wiem - czarny na czarnym jest prawie niewidoczny) oraz ciepła herbata. Jak dla mnie - raj!


27.08.2016

O poranku (bardzo wczesnym poranku) wypuściłam się na spacer po "włościach". Niesamowite było to, jak czułam kontakt z tą sielskością.
Było pięknie i śmiało mogę rzec, że również bajkowo. Takiej pogody, takich kolorów, takich widoków - można sobie tylko wymarzyć :)






Maliny prosto z krzaczka! To jest to!


I ziółka do zebrania - w końcu to sierpień :)



A na miejscu w naszej Młynarzówce jeszcze gości sen... 


Choć Karolina przygotowuje miejsce do porannej medytacji.





Po medytacji - śniadanie na bajkowym tarasie.





I czas na warsztat - zen coaching jako wprowadzenie do pracy w drodze. Karolina bardzo dużo uwagi poświęciła temu, by nasze uczestniczki miały szansę na skontaktowanie się ze sobą, zatrzymanie i bycie w pełnej uważności TU i TERAZ.
Praca odbywała się na werandzie Młynarzówki, ale pojawiały się też ciekawe i Karoliny autorskie elementy pracy z przestrzenią.






Ja trochę łapałam słońce. I dopinałam w głowie grę "Mędrzec Północy" na ostatni guzik :)


Aura sprzyja. Weranda chroni przed palącym słońcem i nastraja do zapisywania wszystkiego, co się pojawia. Każda myśl ma wartość, każde słowo...













Karola w swoim żywiole :)





A ja czuję ekscytację tym, co mamy zaplanowane dla naszych dziewczyn na wieczór :) 


Kot czuje jedynie spokój... :)


Chwila przerwy przed zakończeniem części zen coachingowej :)


Podsumowanie


I w drogę - na obiad do Kazimierza :)


Biesiadujemy! 





Pamiątkowa fotka (kilka nawet) z rynku kazimierskiego.




A na wieczór - wprowadzenie w DROGĘ i symbolikę pracy z drogą.
Akompaniuje nam akordeon, gwar spacerujących ludzi. Życie nad Wisłą toczy się, a my szykujemy się na finał tego dnia.






Jednym z kluczowych elementów naszych wyjazdów jest przejście pewnej drogi - tak namacalnie,w ruchu. Dbam o to, aby ta droga pasowała do głównego tematu wyjazdu. Jednakże, aby tę drogę przejść - należy się kilka słów wprowadzenia. Warto stworzyć okazję do tego, by uczestniczki wyprawy poczuły mocniej intencję, z jaką chcą dziś iść z pochodnią po wąwozie.














A w międzyczasie - zachód słońca. Dzień dogasa... ale nie nasz warsztat :)



Praca z moimi autorskimi kartami Dróg...




Ciekawe wnioski...



 Jest coraz później, a my mamy zbiórkę na rynku o 21:00. Czas na finał!














Mamy pochodnie - nie straszna nam ciemność! 









Pomimo refleksji, na koniec spaceru uśmiechy wykwitły nam na twarzach :)







Czary-mary - koniec na dziś :) 



28.08.2016

Pobyt w Wiatrakowie dobiegł końca. Przed nami przeprawa promem do Janowca - najpierw na plenerowy warsztat z wykorzystaniem mojej gry "Mędrzec Północy", a potem na podbój zamku - w nagrodę :)









Małe wzniesienie do pokonania. Siła!




Z góry zawsze wszystko wygląda pięknie :)


A my znalazłyśmy piękne miejsce by rozbić nasze warsztatowe "obozowisko" ;)





















 Oprócz błękitnego nieba... :)




Czas na mapy Waszych Dróg!











 Wspieramy w rozwoju również wiewiórki ;)


 Kilka pamiątkowych kadrów :)











 Na deser: zwiedzanie zamku w Janowcu.




I kolejna wyprawa dobiegła końca...
Kolejne - PRZED NAMI :)

A poniżej, wersja video i w wielki skrócie :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz