sobota, 31 grudnia 2016

21-sza stolica europejska - Północ wygrywa - Sztokholm

Najwspanialsze jest to, że w tym roku Północ była aż 3 razy. A ten 3ci pozwolił mi domknąć listę wszystkich północnych stolic europejskich i teraz śmiało mogę powiedzieć, że Północ poczułam :) Ma to dla mnie kolosalne znaczenie, ponieważ słowo Północ przewijało się w tym roku wiele razy. Odkrycie tego, że jestem jakoś silnie związana z tą ziemią jest najważniejszym odkryciem podróżniczym mojego życia. Może rzeczywiście kiedyś byłam wikingiem? ;)

Ten Sztokholm był znów taki trochę wyproszony. Znalazłam tanie bilety i kilka dni przekonywałam i M. i siebie, że warto tam pojechać. Zajęłam się wszystkim - znalazłam noclegi, kupiłam bilety i opracowałam miejsca, które chciałam zobaczyć. I... warto było!!

11.11.2016

Bladym świtem, o jakiejś barbarzyńskiej porze ruszyliśmy na lotnisko. Tym razem podróż tylko we dwoje. Ekscytacja i wyczekiwanie. Kto by tam spał w wolne dni od pracy? ;)




Kolejny wschód słońca, tym razem z lotu ptaka :)


To był bardzo długi i intensywny dzień. I łażeniu nie było końca!







Trafiliśmy na atak zimy. Cały Sztokholm objęty był akcją odśnieżania dachów. Co krok napotykaliśmy czerwone taśmy. Dodatkowo przy każdym spychaniu śniegu z dachu rozlega się gwizd gwizdka - by ostrzec pieszych w pobliżu.

Przyznam, że ten śnieg był uroczy, a przez to Sztokholm jeszcze bardziej romantyczny.

























I tak kręcąc się po uliczkach starówki, trafiliśmy na antykwariat z akcesoriami związanymi z żeglugą. Dla mnie to bardzo symboliczne, ponieważ najwięcej rekwizytów, jakie tam zobaczyłam związanych było z nawigacją. A ja ten rok mam mocno "kompasowy" i "Żyroskopowy" - cokolwiek to dla Ciebie drogi Czytelniku znaczy :)











To nie lustro! To próg, choć od początku myślałam, że lustro. I jest z tym związana historia, którą zapamiętam do końca życia:
Mariusz: No idź dalej.
Gosia: Ale tam już jest tylko lustro!
Mariusz: To dlaczego w nim nie ma odbicia?

Śmiejemy się do łez z tego do dziś :)


















Nie mogłam stamtąd wyjść :) Na szczęście atrakcji przed nami było w bród! :)

























 Zachciało nam się napić kawy, zjeść coś słodkiego. Tak dla energii. No i rozgrzać się, bo wilgotność powietrza była taka, że momentalnie się marzło. I... niespodzianka!






I dalej - na spacer :)









 Chwilka odpoczynku, obiad i ciepła herbatka w hostelu.


I dalej w drogę :)



 Sztokholm wieczorową porą.

























 Kilka kadrów Mariusza:


 Tyle śniegu!











































































































12.11.2016

Poranek. Znów na Północy budzę się bez problemu o wczesnej porze.


Więc w drogę! Dziś zaplanowany mamy taras widokowy na starówkę oraz stertę muzeów!


































Kilka słów o tej chwili postoju i posileniu się kawą i bułą:
































































Zdecydowaliśmy jednak dzisiaj zwiedzić Pałac Królewski...




















































































































































































13.11.2016

Tego dnia niebo przykryły chmury. Zdecydowaliśmy zwiedzić do końca Pałac Królewski, a potem odwiedzić Muzeum Średniowiecza oraz Muzeum Historii a na koniec - Muzeum Sztuki Współczesnej.


































Muzeum Średniowiecza



































I dalej...




























































To był najbardziej romantyczny wyjazd tego roku i nie wyobrażałam sobie ani nie śniłam, że zamknę 2016 w tak pięknym miejscu podróżniczo.
Dziękuję Ci M., że towarzyszysz mi w drodze i pozwalasz sobie towarzyszyć :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz