niedziela, 6 listopada 2016

Lipcowe Tatry - na chwilę

10.07.2016

Praktycznie i faktycznie zaniedbałam w swoim życiu inne pasma górskie niż Bieszczady. Być może nie ufając swoim możliwościom, a może też w trwodze przed tłumami - stroniłam od wyjazdów do Zakopanego.
Tym razem miałam pretekst i zdecydowałam, że zafunduję sobie wyjazd na weekend. Możliwości wyjazdu w Tatry teraz są znacznie lepsze niż kiedyś. Jest polskibus, jest komfort znajdowania noclegów przez internet... grzech nie korzystać.

Bałam się o pogodę - całą drogę lało... To już pierwsza lekcja z drogi: może być różnie, ale to ode mnie zależy jak przyjmę to, co będzie :)


Na początek poszliśmy na skocznię. Wjechaliśmy też, a co!





Co widać z góry? 
Dla mnie zawsze jest to dystans, zawsze pomniejszanie tego, co na dole. Zawsze mi to pomaga dostrzegać sprawy, wydarzenia i inne rzeczy jako mniejsze, a tym samym mniej absorbujące lub nawet mniej przerażające. Czasem oddalając się od czegoś możesz dostrzec, że to nie jest tak silne w Twoim życiu.




A potem spacer po Krupówkach. Ludzi bez liku. Wiem, że to bardzo nie po mojemu. Wolę jednak odosobnienie i Tatry po Słowackiej stronie. Dobrze jest mieć taką wiedzę o sobie :)


Kolejny szlagier zakopiański to wycieczka na Gubałówkę kolejką linową. Miałam przyjemność jechania nią w 7 klasie podstawówki. Miło było sobie odświeżyć takie wspomnienie :)



A Rycerz śpi od wieków. 
Gdy tak patrzę na pewną niezmienność w krajobrazie - czuję się bezpieczniej. Daje mi to poczucie, że we mnie też może być jakiś rdzeń niezmienności i zawsze będzie on mnie i może kogoś jeszcze zachwycał. 







Pierogi z bryndzą - zawsze, ale to zawsze chcę jeść lokale rzeczy w miejscach, które odwiedzam :)



Wyprawa na Nosal :)













Znów "szczytujemy". Dobrze jest dzielić z kimś pasje. Dobrze jest mieć też odrębne. Harmonia. Tym razem w połączeniu dróg :)


















Kilka kadrów okiem Mariusza:







I pora wracać do Warszawy. Krótka droga. Niemalże zawsze tęsknię by była dłuższa...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz