niedziela, 21 czerwca 2015

Świętokrzyska wyprawa na spotkanie ze sobą - zen coaching i coaching w drodze

30.05.2015

Końcówka maja obfitowała w niezapomniane przeżycie. W końcu odważyłam się i zrealizowałam swój pierwszy komercyjny wyjazd coachingowy. A był to wyjazd nie byle jaki, bo w akompaniamencie zen coachingu i w dodatku w moich rodzinnych stronach - Górach Świętokrzyskich.

Razem z Karoliną Prusińką (adres jej strony) stworzyłyśmy coś unikalnego na rynku rozwojowo-szkoleniowym, ponieważ zmieszałyśmy zen coaching i coaching w drodze, co w rezultacie dało niezwykle przyjemne i skuteczne narzędzie rozwojowe.

Na naszą pierwszą wyprawę wybrałyśmy Wilków koło Świętej Katarzyny i malownicze, a w dodatku wewnątrz luksusowe domki. Jestem pod wrażeniem ich wyposażenia i tego, jak bardzo przemyślany jest w nich każdy detal. Nie zabrakło nawet płyty indukcyjnej, lodówki, noży, szklanek czy nawet kieliszków ;)

Tak wyglądało miejsce, w którym pracowałyśmy pierwszego dnia:











Cały dzień spędziliśmy na powietrzu pod czujnym okiem Karoliny. Pierwszy dzień naszych wypraw to właśnie zen coaching i czas na to, by się zatrzymać, zanurkować w byciu, pozwolić sobie na całkowite "tu i teraz".

Główne pytania nad którymi każdy z nas pracował to:
Czym jest dla Ciebie spotkanie ze sobą?
Kiedy chętnie spotykasz się ze sobą a kiedy unikasz tego spotkania?
Co byś zyskał, gdybyś spotkał się w tych sytuacjach ze sobą?

Było też sporo ciszy, medytowania i pracy nad tym jak odczuwamy w ciele wszystko to, co się teraz dzieje. Był to niezwykły wstęp do tego, co zaplanowałam na niedzielę.











Wieczór upłynął nam szybko. Bo kiedy rozpali się grilla i ze sobą posiedzi, czas niepostrzeżenie mija.


31.05.2015

Pobudka dość wcześnie rano, bo o 7:00. Niesamowicie jest móc obudzić się z takim widokiem za oknem.




Umówiliśmy się na poranną medytację na czczo, zjedliśmy śniadanie i udaliśmy się do Nowej Słupi.


Na parkingu, u podnóża drogi na Święty Krzyż usiedliśmy i przedstawiłam wszystkim metodę coachingu w drodze. Zaprosiłam do refleksji nad tym, co wczoraj się w nas wszystkich otworzyło. 

Jakie znaki da Ci ta droga w kontekście tego nad czym pracujesz?
Co wydarzy się gdy dotrzesz na miejsce?
Jak to jest wyruszać na spotkanie ze sobą?
Kogo chcesz spotkać na miejscu?

I ruszyliśmy! :)













Pierwsza i bardzo udana wyprawa dała nam rzecz jasna wiele inspiracji, by dalej dla Was organizować tego typu przedsięwzięcia. Tak naprawdę warto choćby na weekend udać się gdzieś, zdystansować i móc pobyć ze sobą w najgłębszym, pełnym akceptacji kontakcie.

Niebawem będziemy na kolejnej wyprawie - tym razem w Gdyni. Szczegóły - już wkrótce!


Ps. O naszej wyprawie napisała u siebie też Karolina :) --> Świętokrzyskie Spotkanie ze Sobą okiem Karoliny Prusińskiej

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz