środa, 8 października 2014

Norwegia - Oslo - Dzień 4 i 5

23.08.2014

Potrzebny jest w podróży dzień, w którym się nie biegnie za kolejnym punktem z przewodnika. Jeśli jest ku temu szansa, by taki dzień sobie zafundować, to każdemu coś takiego polecam.

Zdecydowaliśmy, że popłyniemy znów na tą dziką i urokliwą wyspę Hovedoya. I tak też się stało. Niewiele zdjęć z tego dnia powstało, bo był to czas na TU I TERAZ. Na myśli, marzenia i bycie. Na porady, na milczenie i na wsparcie.

 W drodze do portu - zwieńczenie Karl Johans Gate czyli Pałac Królewski

 Widok na całą Karl Johans Gate
 W porcie
 I już na wyspie


Kolejny wieczór zakończył się imprezą do rana. Największa i najwspanialsza impreza multikulturowa mojego życia. Poznałam 12 osób z różnych stron świata. Złapałam kontakt, porozmawiałam o tym co nas łączy, bo to dla mnie najważniejsze. Wspaniale było tego doświadczyć! :)

24.08.2014

Nastał moment powrotu. Bez względu na to czy była impreza czy też by jej nie było, mam żal, że muszę wyjeżdżać. Znalazłam miejsce, które przyciąga mnie całą swoją mocą. Zrezygnować z kolejnych godzin tutaj jest ciężko. Nawet jeśli w oczy i portfel uderzają tak popieprzone ceny za wszystko.

Ludzie pytają po co się tak szlajam. Odpowiadałam dość lakonicznie, że to lubię, że mam taki plan, że to, że tamto. W Oslo zrozumiałam, że szukam swojego miejsca. Oslo dostało miano TEGO miejsca. Ciekawe czy ten status utrzyma? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz