sobota, 5 października 2013

Stacja Filtrów w Warszawie

Po 4 latach zamieszkiwania miasta stołecznego Warszawa - w końcu udało się odwiedzić warszawskie filtry. Miałam nań apetyt odkąd tylko dowiedziałam się, że można je raz do roku zwiedzać wraz z przewodnikiem. Nigdy jednak nie udawało mi się zdążyć z zakupem biletów. Zawsze okazywało się, że są już wyprzedane. W tym roku było inaczej. Okazało się, że bilety są do nabycia przez jeden z serwisów biletowych, co znacznie ułatwiło mi sprawę. Kilka kliknięć, przelew i tadaaaaam. Bilet w wersji .pdf wylądował na moim pulpicie :)

Co do samej wycieczki, to przyznam, że jestem pozytywnie zaskoczona. Nie jest to jakieś zdawkowe zwiedzanie, choć mam też świadomość, że to co pokazywane jest podczas takiej wizyty to tylko wierzchołek tego, co można zobaczyć chociażby w ciągu całego dnia zwiedzania. Z drugiej strony - po niespełna 2 godzinach spaceru po tym obiekcie - nogi mocno ów odczuły, więc może to i lepiej, że zwiedza się tylko tyle, ile zaplanowano dla nas odgórnie.

Na początek trzeba, z biletem oraz dowodem osobistym, zameldować się w budce ochrony, gdzie skrupulatnie weryfikowany jest każdy, kto wchodzi na teren obiektu. Tuż za bramą oczekuje się, aż skompletuje się cała grupa, podchodzi przewodnik (w moim przypadku Pani przewodniczka) i rozpoczyna się spacer.

Już na starcie - zaskakująca ciekawostka. To coś po prawej stronie przypominające pień ściętego drzewa to fragment drewnianego rurociągu. Takie właśnie stosowano na początku tworzenia wodociągu w Warszawie.


 Poniżej wnętrze wieży ciśnień.



Wieża ciśnień zbudowana została w 1885r. a jej wysokość to 40 metrów.


Wnętrze budynku technicznego nr 1 - skosztowałam świeżej, zdatnej do picia wody. Zupełnie inna niż z kranu. Wyborna i bardzo "miękka".



Budynek techniczny nr 1 z zewnątrz
.

 
Główna aleja pomiędzy filtrami powolnymi. Najbardziej wyczekiwane przeze mnie miejsce, gdyż jeden z filtrów będzie zwiedzany od wewnątrz
.

 
Wnętrze jednego z filtrów powolnych.




Zakład Filtrów Pospiesznych
.

 
Pragnienie i Czystość - u wrót Zakładu Filtrów Pospiesznych.


 
A tuż za progiem Zakładu Filtrów Pospiesznych - rury, huk, buczenie.




Takie różne wskaźniki.


Jeden ze stołów operatorskich.


Wnętrze hali Zakładu Filtrów Pospiesznych.


I kolejny stół operatorski.


 Linie, krzywienie, "matematyka".



Modernizm lat 60-70` :)


Unowocześniony stół operatorski.


Wnętrze osadników wody surowej.




Tak właśnie to wygląda od wewnątrz. Warto to miejsce odwiedzić, ponieważ jest zabytkiem w całości, a w dodatku bardzo zadbanym. Poza tym zobaczyć, jak ta woda jest oczyszczana, przeczyszczana i uzdatniana - to taki rarytas. Miejsce z pewnością dla ciekawych i ciekawskich.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz