wtorek, 12 lipca 2011

Praha - wreszcie w wolniejszym tempie :) 12.07.2011 :: 22:00

Zamek w Mosznej to tylko przedsmak wyprawy. Meritum było przed nami. Kiedy o północy zakwaterowaliśmy się w hostelu, umęczone alkoholowo i podróżowo ciała postanowiły spocząć.
Pierwszy dzień spędziliśmy intensywnie, cały turystycznie, odłączeni z premedytacją od grupy :)
Trzej "muszkieterowie": Macenty, Goździk i ja :) i nasze obejrzane krajobrazy praskie:






















Pięknie tam. Leniwie tam. Wraz z nakladanym hermelinem, utopencem, dobrym piwem i gulaszem z knedlami.... nie przejdzie mi nigdy apetyt na te przysmaki :)
A już niebawem... kolejne zamczysko... czeskie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz