wtorek, 24 kwietnia 2012

Malbork i Elbląg na rozpoczęcie sezonu podróżniczego 24 kwi 2012 o 18:47

Od czegoś należy zaczynać, a my tym razem zaczęliśmy od konkretu - wielkiego zamku w Malborku, który ciążył w moim spisie rzeczy/miejsc do zobaczenia jak kilkutonowy głaz. No bo być ex gothic girl, zapaleńcem turniejów rycerskich, jarać się zamkami i nie widzieć takiego kultu nad kulty? ;)

A więc udało się - koniec marca owocował szansą na zwiedzenie tego miejsca. Ceny za wstęp okropnie wysokie, a pogoda nie dopisała nam ni krztyny. Padał nawet śnieg, co może nie powinno mnie dziwić, ale ja zawsze z ogromną naiwnością liczę na to, że jak gdzieś pojadę pogoda dopisze na całego.

Zamek jest majestatyczny i zwiedzanie go zajmuje prawie 2 godziny. Zawsze z przewodnikiem. A jak wygląda? Poniżej kilka ujęć:







A jak już się było w Malborku, to grzechem by było nie zahaczyć o Elbląg :)




Przed nami wielka wyprawa na północ :)
Z niej relacja będzie obfita.
Do zobaczenia po 7-mym maja :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz