środa, 26 września 2012

Kierunek Bagdad - Henry Hemming 26 wrz 2012 o 13:27

Carta Blanca i jej seria Bieguny to dla mnie kopalnia inspiracji, nowych wymiarów i rozbudzania apetytu na wyzwania, które sobie chcę stawiać.

Tym razem zabrano mnie w podróż na Bliski Wschód, tam gdzie dla przeciętnego europejczyka jest już na tyle egzotycznie i niezrozumiale, że normalnie nie decydujemy się tam kierować swych stóp.

No więc skierowałam swoją wyobraźnię, wiedziona słowem i obrazami, które postanowił przedstawić mi autor. A opisuje to świetnie i w konwencji przecierania oczu. 

Brytyjczyk, który już od początku swojej wyprawy z przyjacielem Alem ma niebywałe przygody - począwszy od momentu próby przekroczenia granicy słowackiej.
Rzeczywiście tak się dzieje, że postrzeganie bohaterów przechodzi od turystów na włóczęgów, terrorystów a nawet i szpiegów. Ciekawe jest też to, jak to postrzeganie zmienia ich auto-identyfikację. Cel podróży był jeden - namalowanie obrazu świata islamu. Nic bardziej błędnego w założeniach. Nic bardziej awykonalnego.

To, co we mnie, jako czytelniku się pojawiło, to bardzo głęboka refleksja nad tym jak spłaszczamy bogactwo kulturowe i religijne Bliskiego Wschodu. Tym samym pojawiła się nieodparta chęć na poznanie tej różnorodności na własnej skórze. Apetyt został pobudzony. Należy teraz znaleźć sposób na jego zaspokojenie... :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz