poniedziałek, 10 września 2012

Jadę sobie. Przewodnik dla podróżujących kobiet - Marzena Filipczak 10 wrz 2012 o 09:34

To druga pozycja książkowa, którą dostałam na urodziny. I muszę powiedzieć, że to drugi strzał w 10-tkę!
Ta sama osoba, która sprawiła mi ten prezent, nauczyła mnie jednego: zmieniaj tematykę książek, bo to, co Cię pasjonuje, stanie się dla Ciebie rutyną. Dlatego odpoczywam od tematyki coachingu na rzecz podróży w świat :)

Tym razem autorka zabrała mnie do Azji, gdzie odkrywa różne zakątki w sposób, w który chciałabym również kiedyś podróżować. 

Opisywanie państw, w których była i przygód, które tam miała, byłoby zwykłym streszczeniem ksiażki. Nie o to mi jednak tu chodzi.

Dlaczego więc warto sięgnąc po tę lekturę? Po to, by poczuć bezpieczeństwo drogi, jeśli tylko zachowa się odrobinę rozsądku. Po to, by posmakować potraw i przypraw, jakie pojawiają się w tej części świata. Po to, by wzbudzić w sobie nieopisaną chęć sprawdzenia, jak pachnie tamtejsza ziemia.

Dodatkowym plusem w tym przewodniku jest 2-ga część, w której autorka dość skrupulatnie opisuje na co należy uważać, co należy ze sobą wziąć, ile należy przeznaczyć pieniędzy etc. Dla osób mierzących się z podjęciem decyzji o wyjeździe w tamte rejony - nieoceniona pomoc. Nie spotkałam się z tego typu wskazówkami. 

Jadę sobie to taki pamiętniko-przewodnik, po lekturze którego ma się ochotę walnąć wszystko, zapomnieć o przyziemnych sprawach i puścić się całkowicie bez planu w hipnotyzujący trans podróży w nieznane...

:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz