niedziela, 23 grudnia 2012

Droga 66 - Dorota Warakomska 23 gru 2012 o 20:56

To prawda, że zarazić mnie jakimś celem podróżniczym jest łatwo - szczególnie, jeśli celem jest droga.

W tym wypadku doznałam jednak swoistego przebudzenia i w końcu jasności umysłu, jeśli chodzi o historię drogi 66. Nie spodziewałam się nawet, że tak mocno zafiksuję się na rozbudzaniu wyobraźni, planowaniu własnego wyjazdu i oczywiście postawieniu sobie za cel przejechania wszystkich ponad 2000 mil Drogą Matką.

Prawdę mówiąc zazdroszczę Warakomskiej - czasu i możliwości przejechania każdego metra 66-tki. A to, jak to zrobiła świadczy o jej głębokiej i pięknej duszy podróżnika-tułacza. Takiego trampa z krwi i kości.

Czytając tę książkę przeniosłam się do czasów świetności międzystanowej. Poznałam mnóstwo historii ludzi, którzy przy niej nieustannie żyją. Dowiedziałam się jak dużo USA zawdzięcza temu pokaźnemu kawałkowi asfaltu. 

W tej książce Stany Zjednoczone to nie McDonald`s i korporacje. To obraz czegoś, o czym nie mamy pojęcia, wkładając pod wspólny mianownik Amerykę i jej kulturę masową. A okazuje się, że jest inaczej, że coś tam tętni, że woła i prosi o uwagę. Czego dowodem jest uznanie Route 66 zabytkiem. I to się ceni. 

A ja zdecydowałam się też obejrzeć "Auta" po lekturze tej pozycji. I nie ukrywałam łez wzruszenia...

Gorąco polecam wszystkim!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz