poniedziałek, 19 maja 2008

19.05.2008 :: 18:14 - wpis archiwalny

Dziwnym trafem i totalnie irracjonalnie okazało się, że w momencie, gdy uświadomiłam sobie jak jeszcze słabo idzie mi jazda motocyklem, tak wyjątkowo dobrze poczułam się za kierownicą pandolota :) No i tym razem sukces nr 1 na koncie zaliczyłam... za namową osobnika jednego wsadziłam dupkę w pandziochę, zapakowałam do niej osobnika płci męskiej i osobniczkę płci żeńskiej i pojechaliśmy na cały dzień do Kazimierza Dolnego :)











 Męska część wycieczki nie została sfotografowana....
No cóż... męskiej części strata :)
Fajnie było... :)
Jeszcze, jeszcze, jeszcze....
Oświadczam wszem i wobec, że sezon na szwendactwo został zdecydowanie otwarty... (o ile kiedykolwiek się zakończył) :]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz