wtorek, 13 marca 2007

13.03.2007 :: 17:48 - wpis archiwalny

A po koncercie Comy już następnego dnia, z samiusieńkiego rana pojechaliśmy do Kutne Hory. Radości mojej nie było końca, bo towarzystwo doborowe, wycieczka w miejsce wytęsknione i całośc miła, sielankowa i cudna :)
Udało mi się nadrobić zaległości z zeszłego wyjazdu. W końcu odwiedziłam:

Kostnice







 Kate była większym zapaleńcem do robienia zdjęć ode mnie i jej upór zaowocował pięknymi fotami Basi:

Chrám sv. Barbory



 Reszta zwiedzonych zabytków:

Kamenná kašna

 Kaplica przy Klášter řádu sv. Voršily

Vlašský dvůr

 (foto by Kate)

Morový sloup
 (foto by Kate)

widok z okienka w Hotel a restaurant U Varhanáře
 (foto by Kate)

i dylemat do rozwiązania :)

 A po wycieczkach i kilometrach przebytych - knedliky z gulszem :)

 Szkoda, że wszystko co prowadzi do rozpusty i bezeceństwa kończy się tak szybko... :)
THX Kate & Macenty za ten wypad!!
Naładował :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz