środa, 3 września 2008

03.09.2008 :: 16:20 - wpis archiwalny

Ubiegłej niedzieli, kiedy słonko świeciło postanowiliśmy wybrać się w plener i zrobić kilka zdjęć. Założenie było proste... zmienić otoczenie i uwiecznić to tak czy owak na matrycy naszych aparatów. Zaczęło się od Chlewisk tuż za Szydłowcem (patrząc od strony południowej naszej mapy). A w Chlewiskach znaleźliśmy starą Hutę Żelaza. Kilka shot`ów:





 Standardowo już tak mam w swojej naturze bliźniaczej, że tam gdzie nie wolno to zaraz wetknę swego nochala. No i znalazłam... trochę rozpiździa :]



 Oraz maszynę uszczęśliwiającą. Kiedy opuści się na dół dźwignię napełniają się butelki a z otworów wypada na raz 13 ukręconych już blantów najwyższej jakości. Aż dziw bierze, że nikt jej dawno nie używał i obrosła tak niemiłosiernie kurzem...


 Nasi tu byli... ale LONG TIME AGO ;)


 A tu chyba spalono pewną mniejszość narodową... <myśli> (tajna działalność huty? pewnie dlatemu już nie funkcjonuje...)
 A kiedy już skorzystaliśmy z maszyny uszczęśliwiającej dośc mocno powstała seria zdjęć:
Pierwsze normalne (jeszcze nie klepło) ;)


 Drugie już powykręcane pt. najbardziej głupia mina i postawa świata :) (kto wygrał????)


 A tutaj zdziwienie :]


 Tutaj nieudana powaga :]


 Tutaj już prawie udana powaga :]


 Tutaj złość hehehehehehhee :] (a trudno nam było być złymi, oj trudno...)


 I na sam koniec zdziwienie :D


 To by było na tyle :]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz